W zeszłym tygodniu opowiadałam Wam o TRÓJKĄCIE WINY, którego bohaterami są OFIARA, RATOWNIK I OSKARŻYCIEL. Jak wspominałam, jest temat, który obecnie przerabiamy w SPOŁECZNOŚCI ABONAMENTOWEJ: JEJ KRÓLEWSKA MOC i postanowiłam podzielić się nim z Wami tutaj. Początkowo myślałam o jednym odcinku, ale potem poczułam, że chciałabym jednak pociągnąć temat i zrobić z tego cykl spotkań, który czasowo będzie dostępny ogólnie na www i FP, a potem, tradycyjnie trafi do sklepu jako KURS INTERNETOWY: JAK NAUCZYĆ SWOJE DZIECKO ZAUFANIA DO SIEBIE?

Dziś chciałabym trochę rozwinąć temat trójkąta winy i pokazać Ci jak nieświadomie zapraszamy dziecko do roli ofiary, czyli tego bohatera trójkąta, który:

  •         Ma przekonanie, że jest nieudolne, niezdolne, niekompetentne i wierzy, że świat zewnętrzny ma nad nim władzę w związku z tym potrzebuje innych do  tego, aby sobie poradzić.
  •         Poszukuje uwagi poprzez wzbudzanie poczucia winy, pokazywanie siebie jako kogoś słabego, kto potrzebuje pomocy/ratunku.
  •         Nawet kiedy dostaje rozwiązanie, nie chce go wprowadzić w życie. Potrzebuje, aby rozwiązać problem za nie.
  •         Nie umie stawiać granic z rówieśnikami – nie broni się, gdy jest atakowane. Zakłada, ze jest atakowane ponieważ coś z nim nie tak.

Podsumowując – ofiara to osoba, która nie ma zaufania do własnych możliwości – wierzy, że MOC jest na zewnątrz,  a zatem nie ma zaufania do siebie.

JAK NIEŚWIADOMIE ZAPRASZAMY DZIECKO DO ROLI OFIARY – OSOBY, KTÓRA NIE UFA SOBIE?

-> WCHODZĄC W ROLĘ RATOWNIKA, PRZEŚLADOWCY LUB OFIARY

Jak wspominałam w poprzednim artykule, kiedy jakaś osoba ma tendencje do zachowań ofiary, wówczas nieświadomie zaprasza ludzi wokół siebie do roli ratownika czy prześladowcy.

Podobnie – osoba będąca ratownikiem, czyli będzie naturalnie wzbudzała w innych chęć bycia bezradnym, czyli bycia ofiarą, którą trzeba ratować… Dlaczego? Bo to łatwiejsze, wygodne, żeby ktoś mnie wyręczył niż zrobić coś samodzielnie. Tym bardziej, jeśli widzimy, że ratownik, garnie się do działania i wydaje się mieć z tego działania poczucie satysfakcji. W obecności ratowników, stajemy się leniwi, a tak naprawdę zaczynamy czuć się niekompetentni, ponieważ ratownik wydaje się być taki silny, niezależny. Przebywając z taką osobą, zaczynamy mieć przekonanie, że nie ma co się wysilać, bo ratownik i tak zrobi to lepiej i szybciej.

I wreszcie – osoba będąca prześladowcą musi mieć kogoś, kogo będzie kontrolować, nadzorować, pouczać, prowadzić, besztać…. potrzebuje swojej ofiary. Nadzorowanie i kontrolowanie zajmuje prześladowcy sporo energii i ma on wrażenie, że  ofiara jest mu kulą u nogi, co powoduje frustrację i złość, którą wyładowuje na ofierze, przejawiając różnego rodzaju agresję – na poziomie mentalnym, emocjonalnym lub nawet fizycznym.

Zatem jeśli masz tendencje do wchodzenia wobec swojego dziecka w rolę ratownika lub prześladowcy Twoje dziecko naturalnie zacznie zachowywać się jak ofiara.

PODSUMOWUJĄC:

Jeśli zaś masz tendencję to wchodzenia w rolę ofiary, to być może w dorosłym życiu, Twoje dziecko również wejdzie w rolę ofiary, ponieważ taki model otrzymało od Ciebie.

Choć oczywiście równie dobrze może naśladować np. Twojego partnera, który wchodzi w rolę prześladowcy (skoro Ty jesteś ofiarą) lub odwzorowywać rolę ratownika, który całe życie ratuje mamę/tatę, przed tym drugim.

Zatem nie ma za dużego znaczenia, w którym wierzchołku trójkąta się uplasowałaś, ponieważ żadna z tych ról nie jest lepsza lub gorsza od innej. Odgrywając którąś z nich nieświadomie zapraszasz osoby z Tobą związane do tej gry, w której pozornie wygrywa ten, który przerzuci „gorący ziemniak” w postaci poczucia winy do drugiego, który staje się przegranym.

W praktyce jednak, każdy z obecnych w trójkącie, niezależnie od pełnionej roli przegrywa, ponieważ utrzymywanie siebie i swoich bliskich w tej toksycznej relacji powoduje u wszystkich frustrację, złość i poczucie winy pojawiające się naprzemiennie, tak jak naprzemiennie wchodzimy w te różne role. W rezultacie nagromadzone emocje oddalają Was od siebie.

W poprzednim odcinku RUMC pokazałam Wam jak w ciągu 5 minutowej rozmowy przechodzimy z jednej roli w drugą. W praktyce jest tak, że w różnych relacjach możemy mieć tendencję to bycia w różnych rolach: np. z szefem możemy wchodzić w rolę ofiary, z mężem w rolę prześladowcy, a z dzieckiem w rolę ratownika. Wszelkie kombinacje są dozwolone. Aczkolwiek, najczęściej jest tak, że w którąś z tych ról wchodzimy łatwiej, chętniej.

ZWYKLE PRZECHODZENIE Z ROLI W ROLĘ ODBYWA SIĘ W 3 FAZACH:

FAZA 1 – RATOWNIK

Żyjesz życiem innych ludzi, których wyręczasz od obowiązków i ratujesz od przykrych konsekwencji ich własnych wyborów, wypruwając z siebie flaki, żeby było dobrze. Za tym altruizmem stoi poczucie winy, które napędza Cię do takiego działania, ponieważ nie ratując i nie wyręczając nie możesz wręcz spać po nocach – gdy nie ratujesz czujesz się złym człowiekiem. Musisz wiec ratować, aby czuć, że jesteś dobrym człowiekiem.

Jesteś tak pochłonięta zajmowaniem się innymi = zabijaniem swojego poczucia winy = pompowaniem swojego poczucia własnej wartości, że totalnie zapominasz o swoich potrzebach. Fazę wybawiciela lubię porównywać do fazy KOPCIUSZKA, który nawet przez chwile nie pomyśli o własnych potrzebach.

W końcu jednak każdy KOPCIUSZEK poczuje takie wyczerpanie ciągłym dawaniem, pomaganiem, ratowaniem i będzie tak wyeksploatowany, że trafi go szlag! Zacznie odczuwać złość i frustrację. Wówczas mówi „dość” i przeniesie się w kolejny róg trójkąta – do roli PRZEŚLADOWCY.

FAZA 2 – PRZEŚLADOWCA

Dotychczasowy RATOWNIK czuje irytację i złość na osobę, którą ratował kosztem siebie. Stłumiona złość „wycieka” z prześladowcy w formie pretensji, narzekania, krytyki, pogardy, pouczania, wymądrzania się, dyrygowania i wydawania ciągłych poleceń.

FAZA 3 – OFIARA

Prześladowca to osoba, która czuje się lepsza i silniejsza od ofiary i w związku z tym zobowiązana ją „ogarniać”/nadzorować/kontrolować.  Finalnie ma poczucie krzywdy – czyli zaczyna się czuć ofiarą, że przy całym tym swoim poświęceniu – ludzie i tak w końcu mają go dosyć.

„Wypruwam sobie żyły żeby pomóc a otrzymuję w zamian niewdzięczność i niechęć wobec mnie.”

Po pewnym czasie, żeby podnieść swoje mniemanie o sobie i wzmocnić poczucie własnej mocy ponownie wchodzi w rolę ratownika i cały cykl  się powtarza.

è BŁĘDY RODZICIELSKIE, KTÓRE SZCZEGÓLNIE PREDYSPONUJĄ NASZE DZIECKO DO ROLI OFIARY, KTÓRE WSPÓLNIE WYKONCYPOWAŁYŚMY Z MOIMI KRÓLOWYMI NA OSTATNIM SPOTKANIU „JEJ KRÓLEWSKIEJ MOCY.”

  • Przez wyręczanie – bo zrobię to lepiej, szybciej i bez bałaganu, a poza tym po co masz się męczyć skoro ja mogę to zrobić z łatwością.

☹️Osłabiamy – pozwalamy wierzyć, że samo nie da rady.

☹️Pozwalamy żyć w iluzji, że w życiu wszystko przychodzi bez wysiłku. Zderzenie z rzeczywistością jest przykre – tym bardziej, że wyręczane dziecko nie zostało nauczone radzenia sobie z rozczarowaniem i porażką.

☹️Pozbawiamy okazji do nauki ważnych życiowych kompetencji – samodyscypliny, wytrwałości, zaradności, dążenia do celu. W zamian za to nasze dziecko wyrasta na osobę roszczeniową, egocentryczną i niesamodzielną.

☹️Odbieramy dziecku satysfakcję z własnych osiągnięć oraz poczucie pewności siebie, jakie z tego wynika.

  • Karanie
    ciągłą krytykę, porównywanie, deprecjonowanie, straszenie że „jak będziesz taka, to nikt się nie będzie z Tobą bawił” i inne rodzaje kar –
    kiedy karzemy dziecko, zaczyna ono wierzyć, że coś z nim nie w porządku.
  • Mówimy: „ile razy można coś tłumaczyć” więc dziecko przestaje pytać;
  • Niepozwalanie sobie na błędy i słabości – dziecko wyrasta w przekonaniu, że trzeba być ideałem, a ideałów nie ma, więc ma ciągłe poczucie, że jest niewystarczająco dobre – typowe przekonanie ofiary;
  • Wchodzenie w rolę sędziego (ratownika jednego, a oskarżyciela drugiego dziecka) pomiędzy dziećmi – rozstrzyganie sporów na korzyść jednego z nich (najczęściej jedno jest tym złym – prześladowcą, a drugie tym biednym – ofiarą).
  • Nieumiejętne chwalenie – paradoksalnie ciągłe chwalenie dziecka – czyli pozytywne oceniania jego cech charakteru i rezultatów skutkuje tym, że dziecko uzależnia się do pochwał i czuje się nie wartościowe dopóki nie otrzyma potwierdzenia swojej wartości z zewnątrz.
  • Bycie przykładem ofiary – mówienie o sobie źle, perfekcjonizm, nie dawanie sobie prawa do błędów, ciągłe przesuwanie własnych granic (w stosunku do dziecka, partnera, czy innych osób), pobłażliwość.

KTÓRE Z TYCH BŁĘDÓW POPEŁNIASZ?

JAK WYJŚĆ Z TEJ PUŁAPKI?

Czy warto zastanawiać się, które z tych zachowań będą przejawem bycia w roli mamy ofiary, mamy ratownika, a które mamy prześladowcy? Z jednej strony, jak już wspomniałam, nie ma to dużego znaczenia ponieważ każda z tych ról będzie zapraszać Twoje dziecko do trójkąta winy.

Z drugiej strony chętnie zaprosiłabym Cię do takich rozważań, bo dzięki nim lepiej zrozumiesz każdą z tych ról i będziesz mogła zastanowić się nad tym, które z tych zachowań są Twoje oraz jakie podświadome przekonania sprawiają, że te zachowania wracają do Ciebie, choć się z nimi nie zgadzasz.

No bo jak to jest? Prawdopodobnie, po przyswojeniu tej wiedzy zgodzisz się ze mną, że te błędy wychowawcze mają te konsekwencje, o których mowa. Ba, najprawdopodobniej nie jestem pierwszą osobą, od której o tym słyszysz. Być może większość tych treści jest dla Ciebie nie nowością, a przypomnieniem. Ale czy to, że słyszałaś to już kiedyś sprawiło, że nie popełniasz tych błędów?

 

Czy uświadomienie sobie, gdzie popełniasz błąd automatycznie sprawi, że przestaniesz go popełniać? Byłoby cudownie, ale zwykle tak nie jest. Zwykle po uświadomieniu sobie na czym polega błąd będziesz go popełniać nieco mniej, ale dalej będzie Ci się to zdarzało dość często. A jak Ci się zdarzy, to popadniesz we frustrację, ponieważ wiesz już, że nie powinnaś tak robić, a robisz – masz świadomość własnej niekompetencji – to frustrujące.

Co więcej poza uświadomieniem sobie błędu możesz zrobić? Możesz uświadomić sobie, jakie podświadome przekonania, sprawiają, że popełniasz ten błąd. Bowiem pod każdym zachowaniem jest potrzeba, którą chcemy zaspokoić, emocja, z którą jest związana ta potrzeba, a potrzeby i emocje powiązane są z podświadomymi przekonaniami, o sobie samej, innych, świecie, macierzyństwie itp.

Jeśli masz ochotę poodkrywać w sobie te ograniczające przekonania, które psują Twoje relacje i sprawiają, że tkwisz w trójkącie winy i nieświadomie zapraszasz do niego swoje dzieci i partnera, wówczas ja zapraszam Ciebie do SPOŁECZNOŚCI ABONAMENTOWEJ: JEJ KRÓLEWSKA MOC gdzie odkrywamy swoje ograniczające przekonania i zastępujemy je nowymi wzmacniającymi – warto o tym pamiętać, żeby nie tylko uwolnić ograniczające przekonanie, ale i „włożyć” nowe wzmacniające przekonanie, w miejsce starego – inaczej wskoczy coś bardzo podobnego do poprzedniego.

No i to co jeszcze warto byłoby zrobić, to poznać nowe sposoby postępowania w sytuacji, gdy wpadasz w pułapkę tego błędu, czyli poznać nowe narzędzia, które będą kompatybilne z nową Tobą –  z Tobą, która nie tkwi w TRÓJKĄCIE WINY, ale w TRÓJKĄCIE ZWYCIĘZCÓW, czyli takim w którym:

  • OFIARA zamienia się we WRAŻLIWEGO
  • PRZEŚLADOWCA zamienia się w ASERTYWNEGO
  • Ratownik zamienia się w WSPIERAJĄCEGO (OPIEKUNA).

Ja sama mocno tkwiłam w tym trójkącie zajmując zaszczytną rolę mamy RATOWNIKA, która nieświadomie zapraszała swoje dzieci do roli ofiary, a z czasem jak mój syn podrósł – córkę do roli prześladowcy, a syna do roli ofiary. Dwoiłam się i troiłam, żeby jak najlepiej wspierać swoje dzieci w tym, żeby dbać o ich poczucie własnej wartości, a działo się dokładnie odwrotnie.

Pierwszym krokiem do wyjścia z tego trójkąta stała się dla mnie POZYTYWNA DYSCYPLINA i jej 52 narzędzia. Wszystkim tym narzędziom przyświeca kilka ważnych zasad, które warto wziąć sobie do serca, jeśli chcesz wyjść z trójkąta winy:

  1.       SZUKAJ ROZWIĄZAŃ, NIE WINNYCH.
  2.       BŁĘDY SĄ DOSKONAŁĄ OKAZJĄ DO NAUKI.
  3.       LUDZIE ZACHOWUJĄ SIĘ ŹLE, KIEDY JUŻ CZUJĄ SIĘ ŹLE
  4.       EFEKT DŁUGOFALOWY JEST WAŻNIEJSZY NIŻ POTRZEBA CHWILI.

W kolejnym odcinku opowiem o tym, jakie narzędzia PD będą szczególnie pomocne w wyprowadzaniu dziecka z trójkąta winy, a zaproszeniu do trójkąta zwycięzców.

A jeśli masz ochotę nie tylko posłuchać o narzędziach POZYTYWNEJ DYSCYPLINY, ale również ich doświadczyć podczas ćwiczeń i scenek, a zatem je poczuć i zrozumieć głębiej, to serdecznie zapraszam Cię na KURS POZYTYWNEJ DYSCYPLINY ONLINE, który rusza 28 lipca.