Dziś wpadam z 4 POWODAMI, DLA KTÓRYCH NIE DOTRZYMUJEMY POSTANOWIEŃ.

Oto przyczyny, które zaobserwowałam:

1. TWOJE POSTANOWIENIE TAK NAPRAWDĘ NIE BYŁO TYM CZEGO CHCESZ, TYLKO TYM CO SĄDZISZ, ŻE POWINNAŚ ZROBIĆ

Pomyśl o tym, że zrealizowałaś już to co postanowiłaś, że to już się dzieje. Czy na myśl o tym podnosi się Twoja energia? Czy rozświetla Ci się twarz i rozluźnia się Twoje ciało?

A może czujesz ciężkość, spięcie i gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl: jak trzeba, to trzeba:(

Postanowienia, które płyną z energii poczucia bycia niewystarczającym, nie mają dużych szans powodzenia – poddasz się bardzo szybko, albo ich realizacja będzie drogą przez mękę. Energia wstydu i poczucia winy na mapie świadomości dr. Dawida R. Hawkinsa obniża Twoje siły witalne. Zatem realizacja tych celów będzie wręcz „zżerać” Twoje zasoby życiowe.

 

2. MASZ ZA DUŻO POSTANOWIEŃ NA RAZ

Zmiana nawyków to proces. Mówi się, że ustawianie nowego nawyku trwa min. 21 dni i to w przypadku, gdy wprowadzasz jedną zmianę na raz. Zmiana nawyku wywołuje zamieszanie w podświadomym umyśle – pojawiają się trudne emocje, wychodzą na powierzchnię niewspierające myśli i przekonania typu:

 

  • Tobie nigdy nie udaje się doprowadzić spraw do końca.
  • Ty zawsze masz słomiany zapał.
  • Właściwie, to nie jest teraz ważne, odpuszczę sobie.
  • Tacy jak Ty nigdy tego nie mają/nie udaje im się.

Jeśli próbujesz wprowadzić więcej postanowień na raz, te myśli i emocje mogą Cię znokautować – faktycznie się poddasz i potwierdzi się Twoje podświadome przekonanie o słomianym zapale.

Zastanów się, które postanowienie jest dla Ciebie najważniejsze teraz – jeśli Twoim priorytetem jest wszystko, no to pewnie wyjdzie z tego nic…

Warto mierzyć siły na zamiary.

 

3. NIE MASZ KONKRETNEGO PLANU

Wprowadzanie zmiany na zasadzie „hip hip hura”, albo „jakoś to będzie” nie działa. Być może jesteś jedną z tych osób, które żyją bez kalendarza, grafiku rytuałów i są mistrzami/mistrzyniami zarządzania chaosem! Jejku! Byłam tam. Na myśl o tym, że mam zrobić plan czegokolwiek lub grafik odechciewało mi się wszystkiego.

I jednocześnie okazywało się, że jeśli na czymś naprawdę mi zależało to prędzej, czy później musiałam ten plan zrobić. Zastanowić się jakie kroki muszę wykonać, ile czasu mi to zajmie, jakich zmian w moim planie dnia/tygodnia/budżetu będzie to wymagało – wymagało to ode mnie, żeby w ogóle zastanowić się jaki jest mój plan budżetu/tygodnia!

Kiedy robiłam plan zdawałam sobie sprawę, że kiedy coś zyskuję, t jednocześnie coś tracę. Np. jeśli wcześniej chodzę spać, to krócej czytam książkę. Czy chcę z tego zrezygnować? Kiedy indziej mogę czytać książkę, żeby poczucie straty nie zaprzepaściło realizacji mojego postanowienia? Może mogę czytać w ciągu dnia, a zrezygnować z czegoś, co w sumie i tak nie jest dla mnie dobre i naprawdę mnie nie karmi.

Lepiej zastanowić się nad tym od razu i zrobić plan wstępny, a potem w trakcie działania modyfikować – bo wszystkiego nie przewidzisz. Po prostu szybciej pójdzie, będzie mniej frustracji i więcej satysfakcji.

 

4. JESTEŚ OCENIAJĄCA, ZAMIAST DOCENIAJĄCA

 Jak już wspomniałam wstyd i poczucie winy drenują nas z energii. Zatem biczowanie się, krytykowanie kiedy nie idzie idealnie raczej podetnie Ci skrzydła, a nie doda Ci do nich wiatru. Doceniaj każdy mały krok. Zobacz szklankę do połowy pełną, zamiast do połowy pustą. Doceniaj siebie, a

Ciekawa jestem jak się czujesz z tymi 4 punktami – uświadomiłaś/eś coś sobie o tym, jak Ty realizujesz swoje postanowienia?

A może masz pomysł na jeszcze jakieś powody, dla których nie udaje się zrealizować postanowień?

Z chęcią poznam Twoje pomysły – napisz mi o nich w odpowiedzi na tego maila!

 

 

Btw! Jeśli Twoim postanowieniem jest zadbać o swoje ciało, wyciszyć umysł, uwolnić trudne emocje i zaczynać każdy dzień z inspiracją i energią, to zapraszam Cię do dołączenia do naszej grupy PORANKI ZATRZYMANKI dla ciała, umysłu & Duszy.

Mają formę live na grupie na fb i odbywają się codziennie w dni robocze o 6.20-6:45, a TY ćwiczysz na żywo lub później, w dogodnym dla siebie czasie.

 

W 25 minut naładujesz się energią i harmonią na cały dzień, dzięki medytacji, ćwiczeniom na mięśnie Kegla, stretchingowi połączonemu z uwalnianiem emocji z oddechem oraz inspiracją z wylosowanej karty na dany dzień.

W energii grupy jest łatwiej, no i dużo fajniej!

A na dodatek inwestycja w Poranki Zatrzymanki to zaledwie… 50 zł za CAŁY miesiąc!

To tyle, co jeden obiad na mieście czy subskrypcja Netflixa.

 

A efekty są wielowymiarowe i przede wszystkim długoterminowe.

Efektem jesteś Ty, Twoja sylwetka, psychika i wewnętrzne wyciszenie.